Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa zbożowa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kawa zbożowa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lipca 2015

290. Jagielnik czy sernik?

Kasza jaglana najczęściej pojawia się na moim talerzu w porze obiadowej. Dzisiaj jednak postanowiłam wykorzystać ją w nieco inny sposób. Daria po raz kolejny zainspirowała mnie swoim pomysłem i w taki sposób powstał "sernik" z jaglanki. Do kaszy dodałam naturalny serek homogenizowany - dzięki czemu masa była bardzo kremowa i delikatna. Postawiłam na zestawienie ze sobą naturalnego kakao, aromatycznego kokosa oraz orzechów laskowych. W środku ukryłam sezonowe owoce - jagody. Całość koniecznie prosto z lodówki! :)

Kakaowo-kokosowo-orzechowy* jagielnik z gorzką czekoladą, jagodami, podany z truskawkami, czereśniami, jagodami, orzechami laskowymi, wiórkami kokosowymi i miodem,
kawa zbożowa z mleczkiem kokosowym

* z dodatkiem kakao, mleczka kokosowego oraz mielonych orzechów laskowych

Moja nieobecność nie była spowodowana wyjazdem - na taką przyjdzie jeszcze czas. Potrzebowałam małej przerwy, przez te dni nie fotografowałam talerza. Śniadania oczywiście były - proste kluski na mleku jak zza czasów dzieciństwa czy mrożone koktajle owsiane. 
W weekend gościłam rodzinę, lubię spotkania po tak długiej przerwie! 
Jedna chwila, jedna wiadomość, a potrafi przewrócić czyjeś życie do góry nogami. Życie jest sprawą tak kruchą, a jego koniec może nadejść w najmniej oczekiwanym momencie...

sobota, 7 marca 2015

214. Udały się!

Drożdżowe śniadania mogłabym jeść codziennie. Uwielbiam ten delikatny drożdżowy aromat. Jeszcze nigdy nie próbowałam placków z ich dodatkiem, tak zwanych racuchów. Bałam się, że drożdże nie będą chciały współpracować, ale jednocześnie miałam na nie wielką ochotę. Zaryzykowałam i nie pożałowałam. Postawiłam na kakaową wersję z kawową nutą, do placków dodałam dodatkowo posiekaną gorzką czekoladę. Racuchy podałam oczywiście z owocami - słodkim bananem, soczystym kiwi i świeżymi, wytęsknionymi truskawkami. Całość posypałam chrupiącymi nerkowcami oraz ziarnem kakaowca. Nie mogło zabraknąć także domowego masła orzechowego, tym razem z orzechów laskowych. Tęsknie za latem! :)

Kakaowo-kawowe placki drożdżowe z gorzką czekoladą podane z bananem, kiwi, truskawkami, nerkowcami, ziarnem kakaowca, domowym masłem z orzechów laskowych

Przepis:
  • 30g mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 40g mąki owsianej
  • jajko
  • 50ml letniego mleka
  • 3g drożdży instant (łyżeczka)
  • łyżeczka kakao
  • łyżeczka kawy zbożowej
  • cukier trzcinowy (opcjonalnie)
  • kilka kropel oleju (u mnie kokosowy)
  • posiekana gorzka czekolada (opcjonalnie)
Sposób wykonania:

Jajko ubijamy z letnim mlekiem i olejem. Dodajemy drożdże, przesiewamy pozostałe suche składniki, miksujemy. Dodajemy odrobinę cukru i posiekaną gorzką czekoladę. Odstawiamy na kilkanaście minut w ciepłe miejsce. Po tym czasie smażymy placki na dobrze nagrzanej, lekko natłuszczonej patelni. Podajemy z dodatkami.


Dzisiaj czeka mnie bierzmowanie siostry, później zjedzie się rodzina. Szykuje się pozytywny dzień! :) W między czasie pokrzątam się po kuchni, posprzątam trochę, no i wezmę się trochę za naukę - lektura nadal czeka... W tygodniu w ogóle nie mam do tego głowy, przychodzi weekend i chcę odpocząć - to jest błędne koło! :D
Miłego dnia! :)

Przypominam o konkursie! :) Pamiętajcie, że możecie przysyłać przepisy na śniadania z użyciem ziarenek, czy pestek! :)

czwartek, 26 lutego 2015

207. Z pietruszką

Owsiankę z pietruszką planowałam od bardzo dawna. Zawsze jednak było jakieś "ale". Szczerze mówiąc, nie umiałam wyobrazić sobie tak aromatycznego warzywa w słodkim zestawieniu. Blogosfera tak kusiła tym intrygującym połączeniem, że postanowiłam sama ją spróbować. Zdecydowałam się na połączenie naturalnego kakao (tak to już chyba uzależnienie) z aromatyczną kawą zbożową oraz delikatną migdałową nutą. Wahałam się przed wrzuceniem pietruszki do garnuszka, ale zaryzykowałam. Do owsianki dodałam także ubite białko jaja, które sprawiło, że całość była delikatna i bardzo lekka. W miseczce nie mogło zabraknąć także owoców - słodkiego banana, gruszki oraz kiwi. Z pośród bakalii wybrałam orzechy nerkowca oraz migdały. Morał? Pietruszka czyni cuda! Na pewno jeszcze nie raz znajdzie się w mojej owsiance! :)

Kakaowo-kawowo-orzechowa owsianka z pietruszką i ubitym białkiem podana z bananem, gruszką, kiwi, orzechami nerkowca, migdałami i gorzką czekoladą


To niesamowite jak ten czas szybko mija. Dopiero rozpoczynałam dwutygodniowe ferie, a one już powoli dobiegają końca. Najlepsze jest to, że ja ani razu nie zajrzałam do książek. Codziennie obiecuję sobie, że poczytam lekturę. Jeszcze ani razu nie miałam jej w rękach... No, ale przecież ferie to czas odpoczynku, pouczę się jak wrócę do szkoły! Póki co muszę jeszcze korzystać. :)
Miłego dnia! :)

Zapraszam wszystkich do udziału w konkursie! :)

niedziela, 8 lutego 2015

194. Cytryna z kakaową nutą

Dawno nie było u mnie serniczka, oczywiście mowa tutaj o tym z piekarnika. Korzystając z sobotniego wieczoru postanowiłam się za niego zabrać. Jednodniowy odwyk od kakao zdecydowanie mi wystarczył, już dzisiaj zestawiłam je z zimowym akcentem - cytryną. Chcąc uzyskać efekt lekkiej pianki, do serniczka ubiłam białko jaja, co okazało się być świetnym pomysłem. Zdecydowałam się na aromatyczne orzechy - włoskie i pekany. Do stonowania dodałam także słodkiego banana i soczyste kiwi. Całość komponowała się ze sobą fantastycznie. :)

Kakaowo-cytrynowy serniczek podany z bananem, kiwi, skórą cytryny, ziarnem kakaowca, orzechami włoskimipekanami,
kawa zbożowa z mlekiem


Zima dzisiaj zaskoczyła, śnieg prószy od samego rana. Nie ukrywam, że się cieszę, bo właśnie na taką zimową aurę czekałam.
Wczorajszy dzień spędziłam z przyjaciółkami, dlatego dzisiaj muszę przysiąść do książek. Może nie poświęcę na to dużo czasu, ale zawsze coś. Muszę przetrwać jeszcze tylko jeden tydzień i będę mogła cieszyć się dwutygodniową przerwą od obowiązków. Wiem, że ten czas minie w mgnieniu oka! :)
Miłego dnia! :)

niedziela, 1 lutego 2015

188. Omlet + niespodzianka!

Nie pamiętam kiedy ostatnio jadłam biszkopta z patelni. Korzystając z niedzielnego poranka postanowiłam usmażyć go właśnie dzisiaj. Ostatnimi czasy bez przerwy mam ochotę na kakaowe smaki, dzisiaj także nie umiałam sobie ich odmówić i postawiłam na lekko kakaowego omleta. Kilka dni temu zabrałam się za moje trzecie masło słonecznikowe, nie rozumiem dlaczego dopiero dzisiaj dodałam je do śniadania. Na talerzu nie mogło zabraknąć także owoców - banana, granata oraz musu z gruszki. Całość komponowała się bez żadnych zastrzeżeń. :)

Kakaowy omlet orkiszowy biszkoptowy podany z musem z gruszki, bananem, granatem, domowym masłem słonecznikowym, ziarnami kakaowca, prażonym słonecznikiem i sezamem;
kawa zbożowa z mlekiem


Już kilka dni temu wspominałam Wam o pewnej "niespodziance". Wczoraj z samego rana wybrałam się nad jezioro z koleżanką, która interesuje się fotografią, aby zrobiła mi kilka zdjęć. Nie chciałam być dalej anonimowa, tym bardziej, że zbliżam się powoli do dwusetnego posta. A więc poznajcie mnie, to ja Paulina! :)


Miłego dnia! :)

sobota, 31 stycznia 2015

187. Z fasoli

Ciasto z fasoli planowałam już dawno temu, jednak miałam co do niego pewne obawy i zawsze odkładałam "na następny raz". Wczoraj postanowiłam w końcu je upiec. Postawiłam na wersję kakaową - fasolowe brownie. Szczerze mówiąc zaczynając przygotowywać ciasto w pewnym momencie chciałam zrezygnować, bałam się, a w wypieku będzie dominował smak fasoli. Moje przypuszczenia okazały się błędne, ciasto było mocno kakaowe, aromatyczne i wilgotne. Nie przypuszczałam, że tak mi posmakuje. :)

Fasolowe a'la brownie podane z musem z gruszki, bananem, granatem, masłem z nerkowców, nerkowcami, ziarnem kakaowca i gorzką czekoladą,
kawa zbożowa z mlekiem


Co prawda to śniadanie miało pojawić się jutro. Musiałam jednak dzisiaj wcześniej wstać i postanowiłam upiec je na dzisiejszy poranek. Tak jak Wam obiecałam, mam dla Was niespodziankę, ale o tym dopiero jutro! :D
Weekend rozpoczęłam bardzo pozytywnie, wypady z przyjaciółkami nie mogą się nie udać. Dzisiaj postanawiam trochę odpocząć i zregenerować siły na kolejny tydzień. :)
Miłego dnia! :)

sobota, 24 stycznia 2015

182. Kawowo

Zaplanowałam, że sobotni poranek rozpocznę nad patelnią. Chcąc spróbować czegoś nowego postanowiłam, że usmażę kawowe naleśniki. Postawiłam na kawę zbożową, która sprawiła, że naleśniki były niesamowicie aromatyczne. Naleśniki nadziałam kakaową ricottą. Obowiązkowo dodałam także banana, którego tym razem zestawiłam z granatem. Całość była przyjemnie migdałowa, a to za sprawą mąki migdałowej, posiekanych migdałów jak i domowego masła migdałowego. Chyba nic więcej nie muszę mówić? :)

Kawowo-kakaowe naleśniki nadziane kakaową ricottą, bananem, granatem podane z migdałami, gorzką czekoladą, ziarnem kakaowca i domowym masłem migdałowym;
kawa zbożowa z mlekiem

Naleśniki zostały wykonane z mąki owsianej, orkiszowej ciemnej oraz mielonych migdałów.
Kakaowa ricotta to ricotta wymieszana z kakao i odrobiną miodu.


Dzisiaj post trochę później, wybrałam się do miasta i znowu wzbogaciłam swoją szafę. To chyba prawda, że zakupy poprawiają humor.
Czeka mnie trochę nauki, ale mam nadzieję, że z nią szybko się uporam i będę mogła trochę odpocząć. Na szczęście ferie zbliżają się wielkimi krokami!
Miłego dnia! :)

niedziela, 11 stycznia 2015

170. Na musie z brzoskwini

Ostatnio wszyscy szaleją za musem z kaki, ja jednak postanowiłam przerobić na mus... brzoskwinię. Zatęskniłam za orzeźwiającym smakiem tego owocu, wykorzystałam więc owoce z puszki. Jak zwykle w sobotnie wieczory zabrałam się wczoraj za pieczenie. Wpadłam na pomysł, aby przygotować mokre, zbite ciacho, właśnie na musie z brzoskwini. Słodki brzoskwiniowy mus świetnie połączył się z orzechową nutą oraz gorzką czekoladą. Zapach wypieku był cudowny, o smaku wspominać już chyba nie muszę. :)

Orzechowe ciasto na musie z brzoskwini z gorzką czekoladą podane z bananem, gruszką, musem z brzoskwini, orzechami laskowymi i gorzką czekoladą;
kawa zbożowa z mlekiem

Przepis:
  • 25 gramów mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 20 gramów mąki owsianej
  • 10 gramów mielonych orzechów laskowych
  • jajko
  • łyżeczka oleju kokosowego
  • kilka brzoskwini z puszki (około 6 łyżek musu)
  • łyżeczka naturalnego serka homogenizowanego
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta sody oczyszczonej
  • posiekane orzechy laskowe i gorzka czekolada
Sposób wykonania:

Brzoskwinię blendujemy na mus. Miksujemy razem z jajkiem, serkiem i olejem kokosowym. Do masy przesiewamy mąki i zmielone orzechy. Lekko mieszamy. Dodajemy pozostałe składniki i dokładnie, lecz delikatnie mieszamy. Masę przekładamy do natłuszczonego lub wyłożonego papierem do pieczenia naczynka, pieczemy z 170* około 40 minut. Po wyłączeniu piekarnika trzymamy jeszcze około 10 minut. 


Szczerze mówiąc ten tydzień nie będzie ciężki. Przeżyć tylko jutro i będzie z górki. Od środy będę chodziła do szkoły tylko na 3 lekcje, a w czwartek jadę z klasą do kina.
Dzisiaj czeka mnie wyjazd do trzyletniego kuzyna na urodziny. Już nie mogę się doczekać! :)
Miłego dnia! :)

sobota, 10 stycznia 2015

169. Orzech + cytryna

Korzystając z sobotniego poranka, dzień rozpoczynam nad patelnią. Zastanawiałam się usmażeniem  naleśników lub placków, ostatecznie wybrałam drugą propozycję. Chciałam spróbować czegoś nowego, więc do placków po raz pierwszy użyłam mąki kukurydzianej. Połączyłam aromat orzechów wraz z nutą cytryny. Placki doskonale komponowały się z mocno cytrynowym serkiem i domowym masłem orzechowym. Na talerzu obowiązkowo pojawił się także banan, tym razem w duecie z gruszką. Po pierwszym kęsie stwierdziłam, że to najlepsze placki jakie udało mi się zrobić! :)

Kukurydziane orzechowo-cytrynowe placki podane z bananem, gruszką, serkiem cytrynowym, domowym masłem orzechowym, orzeszkami arachidowymi i chipsami bananowymi;
kawa zbożowa z mlekiem 

Przepis:
  • 40 gramów mąki kukurydzianej
  • 10 gramów mąki pełnoziarnistej
  • 5-10 gramów mielonych orzechów arachidowych
  • jajko
  • 50 gram serka homogenizowanego naturalnego
  • łyżeczka masła orzechowego 
  • pół łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta sody
  • cukier trzcinowy (opcjonalnie)
  • skórka cytryny
  • mleko do odpowiedniej konsystencji
Sposób wykonania:

Jajko, serek i masło orzechowe miksujemy. Przesiewamy mąki i dodajemy pozostałe suche składniki. Dokładnie miksujemy. Dodajemy skórkę cytrynową i trochę mleka, aby uzyskać odpowiednią konsystencje, dokładnie łączymy. Placki smażymy na dobrze rozgrzanej, lekko natłuszczonej (u mnie olej kokosowy) patelni z obu stron. Podajemy z dodatkami.

Serem cytrynowy to serek naturalny homogenizowany wymieszany z skórką cytryny oraz odrobiną miodu.


Dzisiaj zdecydowanie muszę przysiąść do książek. Lektura się przecież sama nie przeczyta... Dodatkowo czeka mnie jeszcze randka z angielskim, miły dzień się zapowiada! :D
Udanego dnia Wam życzę! :)

piątek, 2 stycznia 2015

163. W zebrę

Ostatnio ciągle nachodzi mnie ochota na serniczki. Raz na gotowane, innym razem na pieczone, a dzisiejszego poranka właśnie na te z patelni. Jak zwykle towarzyszył mi mały dylemat, nie mogłam zdecydować się na jakie serniczki mam ochotę. Ostatecznie połączyłam kakao z kokosem, tworząc naprawdę zgraną zebrę. Nie byłabym sobą, gdybym nie dorzuciła także domowego masła migdałowego, które niedawno ukręciłam. Serniczki były bardzo aromatyczne i rozpływały się w ustach. Nic dodać, nic ująć! :)

Kakaowo-kokosowe owsiane serniczki z patelni podane z bananem, gruszką, mandarynką z puszki, skórką cytrynową, domowym masłem migdałowym, mleczkiem kokosowym, prażonymi płatkami i wiórkami migdałowymi, gorzką czekoladą 99%, migdałami i nerkowcami;
kawa zbożowa z mleczkiem kokosowym

Sylwester był bardzo udany. Wybawiłam się na całego, z moimi przyjaciółkami nie da się nudzić! Rok rozpoczęłam jedną niebezpieczną wpadką, ale na szczęście wszyscy wyszli z niej bez szwanku. Nie spodziewałam się, że tak przywitam rok 2015, wspomnienia pozostaną na zawsze!
Teraz o rok starsza stawiam sobie nowe cele i będę do nich zawzięcie dążyć.
Miłego dnia! :)

środa, 31 grudnia 2014

162. Pieczony z marchewką

Ostatni poranek roku należy rozpocząć jak najlepiej. Podobno jaki dzisiejszy dzień, taki cały przyszły rok! Postanowiłam zrobić jedno z moich ulubionych śniadań - serniczek. Częściej robię serniczki gotowane, jednak dzisiaj postawiłam na wersję pieczoną. Połączyłam moje dwa ulubione składniki, a mianowicie kakao i orzechy. Ani trochę nie żałowałam sobie ani gorzkiej czekolady, ani masła orzechowego. Przecież to samo zdrowie! Dodatkowo do serniczka dorzuciłam marchewkę i jak zwykle nie byłam pewna czy to na pewno dobry pomysł. Moje obawy okazały się niesłuszne.
Warzywo nadało wypiekowi fantastyczną konsystencje i aromat. Serek homogenizowany i ubite białko jaja sprawiło, że serniczek rozpływał się w ustach. Muszę częściej piec serniczki! :)

Kakaowo-orzechowy serniczek z marchewką podany z bananem, granatem, gruszka, mandarynką z puszki, domowym masłem orzechowym, gorzką czekoladą i orzechami ziemnymi,
kawa zbożowa z mlekiem

Przepis:
  • 200 gram serka homogenizowanego naturalnego
  • 50 gram twarogu 
  • jajko
  • marchewka
  • łyżka mąki arachidowej (zmielone orzeszki arachidowe)
  • łyżeczka skrobi kukurydzianej
  • 2 łyżeczki kakao
  • łyżeczka domowego masła orzechowego
  • cukier trzcinowy (opcjonalnie)
Sposób wykonania:

Serek homogenizowany i twaróg (ja dodatkowo go zmieliłam) łączymy ze sobą. Dodajemy żółtko, skrobię, kakao, zmielone orzeszki, masło orzechowe i cukier, dokładnie mieszamy. Marchewkę ścieramy na małych oczkach i dodajemy do masy. Białko ubijamy na sztywną pianę i delikatnie, lecz starannie łączymy z serową masą. Przekładamy do natłuszczonego naczynka żaroodpornego lub wyłożonego papierem do pieczenia i pieczemy w 180* około 40 minut. Studzimy w wyłączonym piekarniku jeszcze 15 minut. Po wystygnięciu przekładamy na talerzyk i wstawiamy na noc do lodówki. Podajemy z dodatkami.


Czas na małe podsumowanie kończącego się już roku.
Szczerze mówiąc, początek roku nie był dla mnie pozytywny. Śmiało mogę stwierdzić, że był to najgorszy czas w moim życiu. Problemy, choroba, kłótnia z najlepszą przyjaciółką... Ale zostawmy to już za sobą, ten czas chcę wymazać z mojej pamięci. 
Teraz moje życie zmieniło się o 360*. Jestem zupełnie inną dziewczyną, która z optymizmem patrzy w przyszłość. Zmieniłam swój styl życia, z czego jestem naprawdę bardzo dumna. Osiągnęłam bardzo wiele. Ten rok kończę z uśmiechem na twarzy, bo wiem, że teraz będzie już tylko lepiej! :)

A Wam kochani życzę wszystkiego co najlepsze! Niech rok 2015 będzie jeszcze bardziej pomyślniejszy! Oczywiście udanej zabawy! Nie ważne czy w gronie przyjaciół, czy na kanapie z Polsatem! Spędźcie ten dzień jak najlepiej! <3

wtorek, 30 grudnia 2014

161. Mocno kokosowe

Moje pierwsze ricotta buns były w wersji kakaowej. Tym razem postawiłam na bardziej egzotyczne smaki, a dokładniej kokos. Chcąc nadać bułeczkom (?) mocno kokosowy aromat, dodałam do ciasta wiórki, płatki, mleczko i olej, oczywiście kokosowy.
Wczoraj po raz pierwszy ukręciłam swoje domowe masło - na pierwszy ogień poszły migdały. Nie byłabym sobą gdybym nie dodała go do dzisiejszego śniadania. Całość komponowała się bez zastrzeżeń, śmiało mogę powiedzieć, że to jedne z moich ulubionych śniadań. :)

Kokosowe pełnoziarniste ricotta buns podane z granatem, bananem, gruszką, domowym masłem migdałowym, mleczkiem kokosowym, płatkami migdałów, migdałami, nerkowcami, prażonymi wiórkami i płatkami kokosowymi;
kawa zbożowa z mlekiem

Przepis:
  • 100 gram ricotty
  • jajko
  • 55-60 gram mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 1/2 łyżeczki sody
  • łyżeczka oleju kokosowego
  • 2 łyżki mleczka kokosowego
  • łyżka wiórków kokosowych
  • kilka płatków kokosowych
  • cukier trzcinowy (opcjonalnie)
Sposób wykonania:

Ricottę, jajko, mleczko kokosowe i olej kokosowy miksujemy. Przesiewamy mąkę, dodajemy pozostałe składniki (oprócz sody) i dokładnie mieszamy. Odstawiamy przykryte na noc do lodówki. Rano sodę dokładnie łączymy z ciastem. W razie potrzeby dosypujemy trochę mąki. Formujemy kulki i lekko spłaszczamy. Smażymy na suchej patelni na najmniejszym ogniu pod przykryciem około 20 minut. Podajemy z dodatkami.


Mam wrażenie, że tylko u mnie nie spadł jeszcze śnieg! Codziennie mam nadzieję, że zastanę biały świat, a tu nic podobnego. Ale za to mrozi niesamowicie!
Miłego dnia! :)

poniedziałek, 29 grudnia 2014

160. Z orzechów

Dzisiejszego ranka miałam ochotę trochę poeksperymentować, chciałam zrobić coś czego jeszcze nigdy nie próbowałam. Korzystając z leniwego poranka zabrałam się za naleśniki. Wiadomo, że naleśniki już jadłam i to nie jeden raz! Wpadłam na pomysł, aby mąkę częściowo zastąpić mielonymi orzechami i nadać śniadaniu mocno orzechowy akcent. Postawiłam na jedne z moich ulubionych orzechów, a mowa tutaj o włoskich, laskowych i migdałach. Przy smażeniu naleśników unosił się wspaniały orzechowy aromat. Warto było spędzić ranek nad patelnią. :)

Orzechowe naleśniki podane z
- serkiem kakaowym, bananem i orzechami laskowymi
- serkiem kakaowym, granatem i migdałami
- serkiem kakaowym, mandarynkami z puszki i orzechami włoskimi;
kawa zbożowa z mlekiem

Naleśniki zostały zrobione z mąki owsianej oraz mielonych orzechów włoskich, laskowych i migdałów.
Kakaowy serek to naturalny serek homogenizowany wymieszany z łyżeczką kakaa i małą ilością miodu. 

Miłego dnia! :)

niedziela, 28 grudnia 2014

159. Tarta na powrót

Chciałoby się zacytować słowa "Święta, święta i po świętach". Prędko nadeszły, prędko się skończyły. Mimo braku śniegu i mroźnej pogody tegoroczne święta okazały być się magiczne. Trzy dni spędzone z najbliższymi, dużo rozmów i śmiechu. Pod choinką znalazłam mnóstwo wspaniałych prezentów, rozpoczynając od wielofunkcyjnego blendera, zestawu kuchennego, poprzez kosmetyki i na pieniądzach kończąc. Tego dnia uśmiech z twarzy mi nie znikał. :)

Dzisiejszego ranka na śniadanie obowiązkowo musiał pojawić się wypiek. Dylemat miałam wielki. Ostatecznie postawiłam na tartę. Tak jak kiedyś za orzechami włoskimi nie przepadałam, tak teraz mogę jeść je bez przerwy. Wpadłam na pomysł, aby orzechy zmielić i dodać do kruchego ciasta (blender poradził sobie doskonale). Do kakaowego nadzienia dodałam ubite białko, które sprawiło, że serek był lekki i puszysty niczym pianka. Jak ja uwielbiam takie egoistyczne wypieki! :)

Orzechowa tarta z kakaowym serkiem podana z bananem, granatem, orzechami włoskimi i gorzką czekoladą 99%
Kawa zbożowa z mlekiem
Tarta została zrobiona z mąki pszennej pełnoziarnistej oraz owsianej, dodatkowo dodałam mielone orzechy włoskie. Nadzienie to serek homogenizowany naturalny z łyżeczką kakaa, niewielką ilością miodu i ubitym białkiem.


No to teraz odliczamy do Sylwestra! Plany są, mam nadzieję, że wszystko pójdzie po mojej myśli.
Miłego dnia! :)

sobota, 20 grudnia 2014

155. Na pierwszy ogień

Przed nami 17 spokojnych i leniwych poranków. Co się z tym wiąże? Oczywiście eksperymentowanie w kuchni i nie byle jakie śniadania. Na pierwszy ogień poszły gofry. Dokładniej kakaowo-kokosowe. Może na zdjęciu nie jest to widoczne, ale jedna połowa gofra była właśnie kakaowa, druga zaś z nutą kokosu. Podałam je z ricottą, moimi ulubionymi owocami i obowiązkowo z orzechami. Mogłabym o nich pisać i pisać, ale ograniczę się do tego, że powiem, że były fantastyczne! :)

Kakaowo-kokosowe gofry pełnoziarniste podane bananem, gruszką, ricottą kakaową i kokosową, gorzką czekoladą 99%, prażonymi wiórkami i płatkami kokosowymi, orzechami laskowymi i nerkowcami;
kawa zbożowa z mlekiem

Dzisiaj ostatecznie zamykam temat świątecznych prezentów. Wszystko jest już kupione i zapakowane.
Coraz bliżej święta! Coraz bliżej święta!
Miłego dnia! :)

poniedziałek, 8 grudnia 2014

147. Ciasto na raz

Nie piekłam nic w sobotę, ale zabrałam się za to wczoraj. Chciałam stworzyć jednoporcjowe ciasto. W głowie obmyśliłam plan i zabrałam się za jego realizowanie. Czekolada od Ani tak mi posmakowała, że obowiązkowo musiała pojawić się w tym wypieku. Wyszło na to, że zrobiłam kakaowo-migdałowe ciasto, które przełożyłam gruszką, która pod wpływem ciepła stała się słodsza i bardziej aromatyczna. Rano śniadanie już miałam gotowe, zaparzyłam tylko solidną szklankę kawy zbożowej i mogłam podziwiać jak za oknem spada pierwszy śnieg. :)

Jednoporcjowe, pełnoziarniste, kakaowo-migdałowe kruche ciasto, przełożone gruszką, gorzką czekoladą 99% i migdałami, podane z bananem, nerkowcami i stopioną gorzką czekoladą;
kawa zbożowa z mlekiem


Rozpoczynamy kolejny tydzień. Do świąt pozostało coraz to mniej czasu... Chyba czas zacząć myśleć o prezentach dla najbliższych!
Miłego dnia! :)

niedziela, 7 grudnia 2014

146. Drożdżowy i sernikowy

Wczoraj nic nie piekłam. Postanowiłam przypomnieć sobie smak biszkoptu z patelni, który w wakacje częściej gościł na moim talerzu. Mogłabym nazwać go omletem drożdżowym z racji tego że miał w sobie drożdże, ale także sernikowym. Nie mogłam nie dodać do niego domowego masła orzechowego od Ani, wylądował w omlecie i na omlecie. Omlet wyszedł puszysty i bardzo aromatyczny. Muszę częściej eksperymentować z drożdżami! :)

Drożdżowy, sernikowy omlet biszkoptowy waniliowo-orzechowy, podany z serkiem homogenizowanym waniliowym, bananem, gruszką, orzechami piniowymi i brazylijskimi i domowym masłem orzechowym z orzechów arachidowych;
kawa zbożowa z mlekiem

                                                       
Przepis:
  • 2 jajka
  • 2 łyżki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • 2 łyżeczki serka homogenizowanego waniliowego
  • pół łyżeczki drożdży instant
  • masło orzechowe (opcjonalnie)
  • miód (opcjonalnie)
Sposób wykonania:

Białka oddzielamy od żółtek i ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy żółtka i miksujemy tylko do połączenia składników. Przesiewamy mąkę, dodajemy pozostałe składniki i dokładnie, lecz delikatnie mieszamy. Smażymy na nagrzanej, lekko natłuszczonej patelni (u mnie olej kokosowy) pod przykryciem. Po jakimś czasie przewracamy omleta i smażymy już bez przykrycia. Podajemy z dodatkami.

Ania, to masło orzechowe jest genialne! Coś mi się wydaję, że długo u mnie nie pobędzie! 
Wczorajsze Mikołajki jak najbardziej udane. Jestem taka zadowolona z otrzymanych prezentów! 
Wiecie, musimy częściej jadać jednakowe śniadania! :D 
A ja jak zwykle zostawiłam sobie naukę na dzisiaj... Mam nadzieję, że szybko się z nią obejdę.
A Wam życzę miłego dnia! :)

niedziela, 30 listopada 2014

141. Tym razem pieczony

Serniczki w wersji gotowanej bardzo często pojawiają się na moim blogu.  Zatęskniłam jednak za wersją pieczoną i właśnie wczoraj ją przygotowałam. Wzorowałam się na moim muesli, w serniczku królowały smaki kakaa, kokosu i orzechów, czyli to co lubię najbardziej. Naturalny serek homogenizowany sprawił, że serniczek rozpływał się w ustach, a ubite białko jaja nadało niesamowitej puszystości wypiekowi. Teraz już wiem, że serniczki pieczone będą pojawiać się u mnie tak często jak te gotowane! :)

 Kakaowo-kokosowy pieczony serniczek, przełożony orzechami piniowymi, na spodzie z muesli, podany z kiwi, gruszką, jagodami, orzechami piniowymi, gorzką czekoladą, prażonymi wiórkami i płatkami kokosowymi i muesli
Kawa zbożowa z mlekiem
Składniki:

Serniczek:

  • 125 g serka homogenizowanego naturalnego (np. Bieluch)
  • 100 g twarogu 
  • jajko
  • łyżeczka skrobi kukurydzianej
  • łyżeczka kakaa
  • łyżeczka wiórek kokosowych
  • płatki kokosowe
  • orzeszki piniowe
  • mała łyżeczka miodu
Spód:
  • 3 łyżki muesli
  • kawałek banana
  • łyżeczka mąki pszennej pełnoziarnistej
Sposób przygotowania:

Banana rozgniatamy na papkę, dodajemy muesli i mąkę, dokładnie mieszamy. Wykładamy spód w naczynku wyłożonym papierem do pieczenia. 
Serek i twaróg łączymy ze sobą, dodajemy żółtko, miód, skrobię kukurydzianą i dokładnie mieszamy. Masę dzielimy na dwie części. Do jednej dodajemy kakao, zaś do drugiej wiórki kokosowe. Białko ubijamy na sztywną pianę. Dodajemy po równo do obu części i delikatnie, lecz starannie mieszamy. 
Spód serniczka wkładamy do nagrzanego piekarnika do 180* na około 5 minut. Po tym czasie wykładamy i nakładamy masę serową - kakaową, posypujemy orzeszkami piniowymi później masę kokosową i posypujemy płatkami kokosa. Pieczemy w tej samej temperaturze około 30 minut. 

Dodatki możemy zmieniać wedle własnych upodobań.

Godzina w jednym sklepie się opłaciła, prezent na blogowe mikołajki kupiony. Mam nadzieję, że odbiorcy się spodoba. :)
Jak już wspominałam wczoraj, dzisiaj czeka mnie nauka. Ale jak zawsze obejdę się z nią szybko i będę mogła cieszyć się tym końcem weekendu. A teraz odliczamy do soboty! :D
Miłego dnia! :)

sobota, 29 listopada 2014

140. Kukurydziane

Przyszedł czas na gofry. Dość dawno ich nie jadłam, a weekend to idealny czas na ich upieczenie. Dzisiaj rano długo się nie zastanawiałam, chwyciłam za mąkę kukurydzianą i rozpoczęłam eksperymentowanie. Szczerze mówiąc miałam z nią styczność po raz pierwszy. Nadała ona gofrom żółtawy kolor i fantastyczny aromat. Po pierwszym kęsie stwierdziłam, że to jedne z najlepszych gofrów jakie do tej pory jadłam. Teraz w kolejce czeka muffina, omlet i naleśniki kukurydziane, chcę zrobić je jak najprędzej! :)

Kukurydziane gofry podane z; serkiem homogenizowanym waniliowym, gruszką, kiwi, orzechami
włoskimi i pekan; z serkiem homogenizowanym waniliowym, gruszką, bananem, masłem orzechowym, orzeszkami ziemnymi
To co zostało z muesli Mixit, kawa zbożowa z mlekiem
Mam pewne plany na dzisiejszy dzień, ale nie wiem czy wszystko uda mi się zrealizować. Na pierwszym miejscu jest prezent mikołajkowy. Lekcje i naukę zostawię na jutro, sobota to czas na odpoczynek! :D
Miłego dnia! :)

niedziela, 23 listopada 2014

136. Cytryna + banan

Dziś jedno z moich ulubionych duetów w muffinie. Mowa tutaj o połączeniu cytryny z bananem. Słodycz banana i kwaskowatość cytryny świetnie się ze sobą komponują. Wypiek na niedzielny poranek stanął się już moją małą tradycją. Nie wyobrażam sobie soboty bez wpatrywania się w piekarnik. Tak było też wczoraj, gdy obserwowałam jak muffina efektownie rośnie, a potem po woli opada... Ale nie mogę narzekać, w smaku była fantastyczna. Jej konsystencja była wilgotna i zbita, czyli taka jak najbardziej lubię. :)

Pełnoziarnista jednoporcjowa muffina bananowo-cytrynowa z orzechami włoskimi, podana z serkiem waniliowym homogenizowanym, gruszką, bananem, cytryną i jej skórką, orzechami pekan i włoskimi
Kawa zbożowa z mlekiem
Inspirowałam się moim poprzednim przepisem - klik.
Wczoraj leniuchowałam, więc dzisiaj biorę się za lekcje. Jednym słowem monotonna niedziela! :)
I kolejny tydzień za nami, już niedługo mikołajki! Nie mogę się doczekać tych blogowych! :D
Miłego dnia! :)