Pokazywanie postów oznaczonych etykietą calzone. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą calzone. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 16 września 2014

78. Coś dzrożdżowego

A dzisiaj na śniadanie "coś drożdżowego" czego dokładniej nazwać nie umiem. Wczoraj wieczorem stojąc przy kuchennym blacie postanowiłam upiec a'la drożdżówkę. Ja chciałam jednak spróbować czegoś innego i tak zaczęły się kombinację. Ciasto rozwałkowałam, nałożyłam do środka mnóstwo nadzienia i zawinęłam, czyniąc go małym, grubym wężem. Chciałam uzyskać taki efekt, by ciasto było cienkie i chrupiące, a wewnątrz niego znajdowało się to co najbardziej lubię. Eksperyment udany! Drożdżówko-calzone-ciasto było wyśmienite :)


A'la drożdżówka (pełnoziarnista pszenno-żytnia) nadziana malinami, jagodami i twarogiem podana z twarogiem, miodem, owocami i ziarenkami "Słoneczne pola",
herbata Sekret Esmeraldy

Moje wczorajsze postanowienie "uczyć się" nie doszło do skutku :D Poszłam na miasto z przyjaciółkami, czego wcale nie żałuję. Może dzisiaj uda mi się usiąść do książek. Ale jeśli już mówię o szkole, to muszę się pochwalić, że dostałam dzisiaj kilka bardzo pozytywnych ocen! Obym nie wyszła z dobrej passy. :)

wtorek, 26 sierpnia 2014

58. Calzone!

Dzisiejszy dzień rozpoczynam po włosku! Pierwszy raz jadłam właśnie takie śniadanie, a mianowicie calzone. Kiedy natknęłam się na calzone w wersji obiadowej, pomyślałam "dlaczego nie mogę spróbować tego cuda w wersji śniadaniowej, oczywiście na słodko?" Jak zawsze miałam wątpliwości, czy się uda, czy będzie smaczne... Lecz gdy poczułam unoszący się drożdżowy zapach, obawy poszły precz! ^^


Pełnoziarniste calzone nadziane twarogiem, jagodami, malinami, orzechami (nerkowce, migdały), podany z bananem, malinami, borówkami, orzechami i miodem


Składniki:

Ciasto:
  • 1/2 szklanki mąki pszennej pełnoziarnistej
  • łyżeczka drożdży instant 
  • 1/4 szklanki ciepłego mleka
  • łyżeczka cukru
Nadzienie:
  • spory pasek twarogu
  • jagody
  • maliny
  • orzechy
  • miód

Sposób wykonania:

Drożdże i cukier wymieszać ze sobą i zalać ciepłym mlekiem. Wymieszać i odstawić na 10 minut w ciepłe miejsce. Po tym czasie dodać mąkę i wyrabiać ciasto, aż będzie gładkie i z łatwością odklei się od ręki. Przykryć ściereczką i odstawić na noc do lodówki. Rano rozwałkować ciasto, tak by przypominało koło. Twaróg i owoce dobrze wymieszać i połączyć z miodem i orzechami. Na połowę ciasta wyłożyć nadzienie, złożyć jak pieroga i mocno skleić brzegi. Piekarnik rozgrzać do 180*, delikatnie włożyć calzone i piec 20 minut. Calzone gotowe. Smacznego! :)

Jak ludzie szybko się zmieniają... Wczoraj spotkałam moją "byłą" przyjaciółkę z którą przyjaźniłam się kilka lat, jej zachowanie było dla mnie szokiem. Chyba trochę ją poniosło...