Miałam wiele pomysłów jak wykorzystać tofu, ale na żaden nie mogłam się zdecydować. Na dzisiejsze śniadanie miał być serniczek. Gdy sięgałam do lodówki po twaróg, zauważyłam tofu, które tylko czekało na swój debiut. Postanowiłam ugotować tofurnik. Postawiłam na mocno kokosowe smaki, dodałam mleczko kokosowe oraz wiórki. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, ponieważ nigdy wcześniej nie jadłam tego serka. Bałam się, że będę musiała ratować się kanapkami! Na szczęście moje przypuszczenia okazały się błędne. Tofurnik był aromatyczny i aksamitny. To wegańskie danie jeszcze nie raz wyląduje w mojej miseczce! :)
 |
| Kokosowy gotowany tofurnik na zimno podany z granatem, gruszką, bananem, domowym masłem migdałowym, migdałami, prażonymi wiórkami i płatkami kokosowymi |
Oczywiście korzystałam z przepisu
Pam, zmieniłam jednak mleko na mleczko kokosowe i zmieniłam dodatki :)
Miłego dnia! :)