środa, 13 maja 2015

252. Banananowo

Bananową owsiankę jadłam może dwa razy w życiu. Zainspirowana fantastycznymi owsiankami Navynut, postanowiłam ugotować słodką, aromatyczną i gęstą owsiankę. Słodką za sprawą dojrzałego banana, aromatyczną dzięki cytrynie i gęstą dzięki żółtku jaja. "Bananowy ulepek" podałam obowiązkowo z owocami - oczywiście z bananem, kiwi oraz gruszką. Domowe masło orzechowe i chrupiące orzeszki arachidowe pasowały tutaj bez zastrzeżeń. Muszę częściej robić takie proste, rozgrzewające śniadania. :)

Bananowo-cytrynowa owsianka z żółtkiem podana z gruszką, bananem, kiwi, domowym masłem orzechowym, orzechami arachidowymi, gorzką czekoladą i skórką cytryny

Już środa, aż trudno uwierzyć! Trzeci dzień tygodnia spędzam siedem godzin w szkole. Jednak nie narzekam. Szkolny maraton rozpoczynam matematyką, kończę fizyką. Jest pozytywnie! :D
W domu od tygodnia remont, ciągle się coś dzieję!
Miłego dnia! :)

9 komentarzy:

  1. 2x w życiu owsianka z bananem?! Gdzieś Ty się uchowała?! :D Haha wiesz, Twój blog zawsze będzie mi się z cytryną kojarzył :)

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej, ja bananową wersję owsianki robię chyba najczęściej! A żółtka jeszcze nigdy nie dodawałam, muszę spróbować, bo konsystencja wygląda bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam ulepkowe śniadania :D

    OdpowiedzUsuń
  4. wow! coś Ty robiła, że tylko 2 razy taką owsiankę jadłaś, ja nawet nie zliczę tego ile razy już ulepka z bananem zajadałam, najlepsze <3

    OdpowiedzUsuń
  5. Śniadanie jak od linijki *.* I uświadomiłaś mi, jak dawno nie jadłam owsianki z bananem!

    http://poranny-talerz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń