sobota, 13 grudnia 2014

151. Owsiane, cytrynowe

Jak zazwyczaj z sobotę obudził mnie stukot u sąsiadów. Powędrowałam do kuchni i tym razem wiedziałam jak rozpocznę dzisiejszy dzień. Wczoraj nabyłam mąkę owsianą, którą często wypatrywałam w sklepach. Postanowiłam, że usmażę z niej naleśniki, a że akurat miałam cytrynę, postawiłam na wersję cytrusową. Możecie się domyślić, że każdy naleśnik został podany z czymś innym, no ale już taka moja natura! :)

Owsiane cytrynowe naleśniki podane z
- serkiem waniliowym homogenizowanym, kiwi i prażonym słonecznikiem
- serkiem homogenizowanym waniliowym, masłem orzechowym, bananem i orzeszkami ziemnymi
serkiem waniliowym homogenizowanym, gruszką i orzechami włoskimi,
herbata Sekret Esmeraldy


Zawsze w sobotę post dodaję szybciej. Dzisiaj był jednak wyjątek. Od razu po śniadaniu wybrałam się do miasta, ale tym razem z mamą i siostrą. Gdy na półce ujrzałam naturalne tahini, bez wahania włożyłam je do koszyka. No i nie mogę zapomnieć o świątecznym kubku! Pod moimi naczynkami szafki się już uginają. :D Gdy wróciłam upiekłam na obiad jednoporcjową, pełnoziarnistą pizzę z warzywami, kiedyś się nią pochwalę! 
A dzisiaj mam w planach zacząć uzupełniać mój zeszyt, gdzie będę zapisywała najlepsze przepisy i inspiracje.
Miłego dnia! :)

12 komentarzy:

  1. i właśnie fajnie, że każdy z czymś innym, po co się ograniczać? :)

    OdpowiedzUsuń
  2. też postanowiłam, że muszę założyć taki zeszyt! :)
    I nawet przez myśl mi nie przeszło, że zastałabym u Ciebie naleśniki z jednakowym nadzieniem haha :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ja też lubię jak każdy z naleśników ma inne nadzienie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Naleśniki tylko z sobotą mi się kojarzą :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja tez zawsze urozmaicam smaki, wyglądają przepysznie!

    OdpowiedzUsuń
  6. ten drugi poproszę *.*
    a taki zeszycik to fajna sprawa, poźniej można przekazać dzieciom :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też jeszcze nigdy nie jadłam naleśników wypełnionych tymi samymi dodatkami ;) w życiu trzeba trochę urozmaicenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. uwielbiam różnorodność w naleśnikach :) a owsiane są najlepsze :D

    OdpowiedzUsuń
  9. I ja stawiam na różnorodność w nadzieniach :) A Twoje naleśniki są takie idealne, proste. Moje zawsze mają takie brzydkie, suche końce.. :)

    OdpowiedzUsuń